Ameryka Południowa autem: podsumowanie w rankingach + rozpiska cen

W ciągu 7 miesięcy spędzonych w Ameryce Południowej zdążyliśmy odwiedzić 6 krajów, 13 razy przekroczyć granice, przejechać autem 26000 km, zobaczyć tysiące pięknych miejsc i spotkać setki bezinteresownych ludzi, ALE nasze życie to podróż, więc tak samo jak w normalnej codzienności, mieliśmy gorsze i lepsze momenty. Niektóre państwa podobały się nam mniej, inne bardziej. Tak samo różnie odbieraliśmy mieszkańców poszczególnych państw. Zobaczcie zatem jak wyglądała Ameryka Południowa w naszych oczach. Czas na podsumowanie! 🙂

 

Jak wyglądała nasza trasa po Ameryce Południowej możesz sprawdzić tu: Trasa podróży

 

 

Ulubione państwa w Ameryce Południowej pod względem widoków:

 

1. Boliwia

Boliwia jest bardzo różnorodna: bezkresne wertepy Rezerwatu Eduardo Avaroa z różnokolorowymi lagunami, różowymi flemingami, wulkanami, kanionami i gejzerami, największe na świecie solnisko – Salar de Uyuni, gorące źródła, wielkie formacje skalne, łatwo dostępne 6-tysięczniki, majestatycznie ulokowane miasto La Paz oraz amazońska dżungla. Tu jest wszystko!

 

2. Argentyna

W Argentynie najbardziej podobały nam się dzikie, bezludne trasy 4×4 na odcinku Mendoza – Salta (wzdłuż Andów). Ruta 13 przy samej Mendozie była naszym pierwszym, a zarazem najciekawszym off-roadem w Argentynie (i nie tylko!). Przypadkowo odkryliśmy też przepiękny zalew przy spokojnym miasteczku Rodeo. Na długo zapamiętamy również ogromne, czerwone formacje skalne na trasie Cafayate – Salta oraz nasze pierwsze chwile na ponad 4500 m przy Paso de Jama! Argentyna to dla nas przede wszystkim ogromne, niezamieszkałe tereny, kolorowe góry i pustynie. Musimy dodać, że nie byliśmy w Patagonii ze względu na porę roku (zima), ale wiemy, że jest przepiękna i na pewno tam trafimy w przyszłości.

 

3. Chile

W Chile numerem 1 było dla nas jedno z najsuchszych miejsc świata w okolicach San Pedro de Atacama, czyli pustynia Atacama oraz dzikie, położone wysoko w górach, gorące źródła Termas de Polloquere. Do tego wszechobecne wulkany na widnokręgu. Nieziemskie widoki mieliśmy gwarantowane!

 

 

Ulubione państwa w Ameryce Południowej pod względem ludzi:

 

1. Kolumbia

Kolumbijczycy są po prostu ekstra! 😀 Baaardzo pomocni, zabawni, zagadujący na każdym kroku, mili i najważniejsze: w Kolumbii NIKT nawet nie próbował nas oszukać, NIKT nie widział w nas „chodzącego bankomatu”. Najfajniejsi ludzie w Ameryce Południowej!

kolumbijczycy
Pan, który nas zatrzymał na pogaduszki. Pytał się czy nie widzieliśmy jego krów, gdzie jedziemy, skąd jesteśmy… To nic, że nasz hiszpański prawie nie istnieje, było miło!

 

2. Ekwador

Na miejscu drugim uplasował się Ekwador. Tu już zdarzały się przypadki zawyżania cen, ale z reguły ludzie byli OK wobec nas. Podobało nam się też to, że cena za wstęp do oficjalnych atrakcji turystycznych była taka sama zarówno dla nas, jak i miejscowych (w innych krajach były przeważnie 3 ceny: dla obcokrajowców, dla mieszkańców Ameryki Południowej, dla miejscowych).

ekwador ludzie
Standardowo, najmilsi ludzie mieszkali w nieturystycznych miejscach. Tu „tylna” trasa do Parku Narodowego Sangay.

 

 

Najgorsze państwa w Ameryce Południowej pod względem ludzi:

 

1. Boliwia (w górach)

Pod względem widoków Boliwia wygrała, ale pod względem ludzi… No cóż, ludzie byli tu dla nas przeważnie niemili. Większość patrzyła na nas „spod byka”, rzadko odwzajemniali uśmiech (w sumie to w ogóle), nie zagadywali, traktowali nas tylko jak „dawców pieniędzy” i zawyżali ceny nawet o kilkanaście razy! W hotelach obsługa była bardzo nieprofesjonalna, miało się wrażenie, że robią nam łaskę, że przyjęli nas do hotelu (a i tak płaciliśmy więcej niż miejscowi…). Dodamy też, że podróżnicy, których spotkaliśmy na swojej drodze przez te kilka miesięcy mieli takie same odczucia, a niektórzy nawet całkiem odradzali nam ten kraj! Na szczęście w Amazonii było trochę lepiej: niektórzy nam zamachali, uśmiechnęli, czasem nawet pogawędzili przez chwilę. Pewnie mają tam więcej słońca i są z natury weselsi. 😉

cholitas boliwia
Srogie Cholitas w La Paz. Cholitas, czyli tutejsze wrestlerki.

 

2. Peru ( na wybrzeżu)

Doszły nas słuchy, że na wybrzeżu w Peru napadano na turystów z bronią w ręku (dla ścisłości: turystów podróżujących autami). Poza tym Peru jest bardzo turystyczne, więc jesteś jaśniejszej karnacji = płacisz więcej. Najfajniejsi ludzie byli poza utartymi szlakami, w małych wioskach. W miejscach popularnych, opisywanych w przewodnikach, lokalni traktowali przyjezdnych jak bezmózgie, chodzące bankomaty…

peruwianki stroj
Peruwianka w Salinas de Maras

 

 

Najgorsi kierowcy:

 

1. Peru

Peru, Peru, Peru. Oni po prostu nie potrafią jeździć! Koszmar na drodze. 2 pasy, jedzie 5 aut. Wieczne trąbienie. Wyprzedzanie na drugiego, wyprzedzanie z prawej. A światła awaryjne to dla nich przycisk niewidoczności – jadą, jadą, nagle pyk! – awaryjne i stają na środku drogi albo parkują i na nielegalu i idą na zakupy…

ciezarowka pelna ludzi
Standardowy widok w Peru!

 

2. Boliwia

W Boliwii podobnie. Tam plus tylko taki, że w większości jechaliśmy pustkowiem. Tylko w La Paz użeraliśmy się z kierowcami.

 

 

Najlepsi kierowcy:

 

1. Ekwador

Ekwadorczycy jeżdżą bardzo dobrze! W Quito było już z tym trochę gorzej, ale i tak o niebo lepiej niż w Limie czy La Paz. Ustępują pierwszeństwa, zgaszają długie światła przy mijaniu i gdy jadą z tyłu, respektują linie na drodze, pełna kulturka. Niby takie oczywiste sprawy w Europie, ale nie tu… Tutaj takie drobnostki nas po prostu zdumiewały! 😀

dziury w drogach
Najlepsi kierowcy, ale za to drogi w najgorszym stanie. Co chwilę mieliśmy takie widoki na drodze. Asfalt był zniszczony przez trzęsienia ziemi, deszcze i złe podłoże. Podczas jazdy ciągle trzeba było uważać na osuwiska.

 

 

Najtańsze kraje Ameryki Południowej*:

 

1. Kolumbia

2. Peru

3. Boliwia

 

Te 3 kraje tylko minimalnie różniły się cenami. Było tanio – zobaczcie szczegółowe ceny.

 

Najtańsze hotele

  • Kolumbia: 35.000-60.000 COP;
  • Peru: 20-50 PEN;
  • Boliwia: 80-120 BOB.

 

Kempingi

  • Kolumbia: od 10.000 COP/auto;
  • Peru: od 30 PEN/auto (często droższe niż hotele, stworzone zazwyczaj przez obcokrajowców dla obcokrajowców);
  • Boliwia: — (czasem wliczone w cenę biletu do Parku Narodowego, ale nigdy nie korzystaliśmy, opcja mało popularna, lecz w Boliwii jest tyle pięknych miejsc do spania na dziko, że nie ma co narzekać! )
Cocora Valley
W Kolumbii naszym ulubionym i najtańszym kempingiem był kemping w Dolinie Cocora. Takie widoki mieliśmy z auta! 🙂

 

Obiady w restauracjach

  • Kolumbia: od 6.000 COP (2 dania + picie);
  • Peru: od 6 PEN (2 dania + picie);
  • Boliwia: od 25 BOL (danie) ( w Boliwii nie jedliśmy często w restauracjach, kupowaliśmy tanie, lokalne produkty i gotowaliśmy sobie sami, w Uyuni jedliśmy niedobrą pizzę za 70 BOB i po tym przeżyciu odechciało nam się restauracji).
jedzenie w peru
W Peru jedzenie było wyjątkowo tanie. Menu dnia to koszt ok. 6 soli, a porcje pyszne i ogromne.

 

Paliwo

  • Kolumbia: 6.200-8.500 COP za galon (92 oktany);
  • Peru:9.30-11.5 PEN za galon (84 oktany);
  • Boliwia: tu oficjalne ceny dla obcokrajowców były 3 razy wyższe niż dla lokalnych, jednak zawsze potrafiliśmy się wytargować i paliwo sprzedawano nam „na lewo” za 3.90-6 BOB za litr (po negocjacjach). Przydatne tu było nasze zagięcie tablic rejestracyjnych by ukryć nazwę kraju, z którego jest auto.

 

>>>Aktualne ceny paliwa w innych krajach można sprawdzić tu: Ceny paliw na świecie <<<

 

 

 

Najdroższe kraje Ameryki Południowej:

 

1. Argentyna

2. Chile

3. Ekwador (ale tu najtańsze paliwo – $1.48 za galon!)

 

Argentyna była dla nas zdecydowanie najdroższych krajem. Ceny w marketach były nawet o 30% wyższe niż w Polsce, elektronika czy rzeczy kempingowe nawet 80% droższe. Jeszcze rok temu nie było tak drogo, ale po zmianach w 2016 roku ceny mocno podskoczyły w górę.

 

Najtańsze hotele

  • Argentyna: od 300 ARS za pokój 2-osobowy z łazienką;
  • Chile: 18.000-25.000 CLP;
  • Ekwador: $15-30.

 

Kempingi

  • Argentyna: od 70 ARS (auto + 2 osoby), ale niektóre są darmowe (np. w Parque Leoncito niedaleko Mendozy);
  • Chile: od 10.000 CLP (auto + 2 osoby);
  • Ekwador: dużo darmowych kempingów w parkach narodowych (często nawet z zimnymi prysznicami), płatne kempingi od $10 za auto.
duze overlandowe auta
Kempingi w Chile były zazwyczaj oblegane przez emerytowanych Europejczyków w mocno przerobionych, overlandowych autach – tzw. expedition tracks. Zawsze się zastanawialiśmy po co im te wszystkie przeróbki, jak jeżdżą od kempingu do kempingu. 😀

 

Obiady w restauracjach

  • Argentyna: min. 90 ARS (jedno danie bez picia);
  • Chile: min. 3.000 CLP, ale zazwyczaj powyżej 4.500 CLP;
  • Ekwador: od $2.5 (2 dania + picie).

 

Paliwo

  • Argentyna: 16-17 ARS/l (90 oktanów);
  • Chile: 730-780 CLP/l (90 oktanów);
  • Ekwador: $1.48 za galon (87 oktanów), $2-2.35 za galon (92 oktany).

 

 

Pamiętajcie! To tylko nasza osobista opinia i każdy z Was może inaczej odebrać dany kraj. Na pewno wszystko zależy od sposobu podróżowania i od tego czy zwiedza się niezależnie (np.swoim autem czy motorem), czy z plecakiem albo na zorganizowanej wycieczce. Jeśli nie do końca zgadzacie się z naszymi rankingami, to napiszcie swoje opinie w komentarzach.

 

*Braliśmy pod uwagę ceny hoteli/kempingów + jedzenia [restauracje i produkty ze sklepów] + paliwa.