Na Filipinach byliśmy od 8 listopada do 5 grudnia 2015.

 

Wyspa Palawan, którą odwiedziliśmy na samym początku zrobiła na nas największe wrażenie – przepiękne, turkusowe zatoczki, ukryte laguny i wapienne klify.

Następnie polecieliśmy na wyspę Cebu, gdzie widzieliśmy najciekawszą w życiu rafę koralową, pływaliśmy z rekinami wielorybimi, kąpaliśmy się w wodospadach ukrytych w wielkich kanionach porośniętych dżunglą, ale również zobaczyliśmy okropną, porażającą biedę w mieście Cebu.

Odwiedziliśmy też wyspę Bohol ze sławnymi Czekoladowymi Wzgórzami oraz turystyczne Panglao – które nie zrobiło na nas dobrego wrażenia.

Ostatnie dni spędziliśmy w mieście Cebu…

 

Dokładne relacje z Filipin pojawią się niedługo! Uwierzcie, ciężko jest pełnoetatowo podróżować i pisać posty na bieżąco, dlatego wybaczcie nam małe opóźnienie. Tymczasem zapraszamy na naszą stronę na facebook, gdzie pojawia się aktualne info z trasy.

 

Zatoka na Palawan
Zatoka na Palawan