Agra, czyli Taj Mahal i trzęsienie ziemi

Byliśmy w końcu w Agrze! Taj Mahal, najbardziej znany budynek Indii widzieliśmy z dachu naszego hotelu. Cieszyliśmy się podwójnie: nie dość, że mieliśmy taki nieziemski widok, to byliśmy już tak bardzo blisko granicy z Nepalem. Szlak Annapurna był na wyciągniecie ręki. Był. Tylko przez chwilę. Ziemia się zatrzęsła i nasz plan legł w gruzach…

 

Mamy bilety do Nepalu!

Po całej nocy w pociągu dojechaliśmy w końcu do Agry. Byliśmy tak podekscytowani, iż Nepal jest tuż-tuż! Od razu po wyjściu z wagonu skierowaliśmy się ku kasom biletowym, aby zarezerwować bilet na pociąg do Goraphuru znajdującego przy granicy indyjsko-nepalskiej. Okazało się, że musimy poczekać do 10 na otwarcie puli biletów tatkal (tatkal, czyli bilety sprzedawane na ostatnią chwilę). Była godzina 7 rano, więc mieliśmy 3 h czekania. Choć noc spędziliśmy na twardych leżankach pociągowych i potrzebowaliśmy jeszcze kilku godzin snu + porządnego prysznica, to stwierdziliśmy, że poczekamy. Chcieliśmy już trzymać w ręku bilet, który był naszą przepustką do kolejnego kraju, tak bardzo przez nas oczekiwanego. Gdy w końcu odczekaliśmy swoje pod okienkiem, kasjer oznajmił, że bilety na klasę sleeper (tańsza, ale komfortowa, zawsze nią jeździliśmy) są niedostępne. Zostały tylko 2 miejsca na najwyższą klasę w tym pociągu, czyli AC 2-tier. Cena: ok. 5 razy większa niż sleeper. Zrobiliśmy wielkie oczy, spojrzeliśmy na siebie… Chwila zawahania… Ok, bierzemy! Za wszelką cenę chcieliśmy być już w Nepalu w ciągu następnych kilku dni.

 

Trzęsienie ziemi i seria pytań bez odpowiedzi

Nasz hotelik znajdował się w dzielnicy Taj Ganj przy samym Taj Mahal. Zrzuciliśmy plecaki, wzięliśmy prysznic. Było tak chwilę przed południem indyjskiego czasu. Czarek usiadł na łóżku i po chwili spytał się Ani czy przypadkiem nie porusza tym meblem. Ania popatrzyła na Czarka, a później zdezorientowanym wzrokiem na drgającą podłogę i ściany wokół. Pierwszą jej myślą było: „ Tu są duchy!”. Wszystko się ruszało, podłoga wirowała pod nogami, a łóżko zataczało koła. Czarek krzyknął żeby się szybko ubrać i wychodzić z pokoju. Przerażeni wybiegliśmy na zewnątrz. Po chwili wszystko ucichło i weszliśmy z powrotem do środka. Dopiero po kilku godzinach dotarły do nas informacje, że trzęsienie ziemi miało swoje epicentrum w Nepalu pomiędzy Kathmandu i Pokharą i że nie dzieje się tam dobrze. Nie wiedzieliśmy co robić. Co z naszym planami? Co z 20-dniowym trekiem w Himalajach? Gdzie teraz pojedziemy? Czy w Nepalu jest tak niebezpiecznie czy to tylko media nakręcają wszystko? Na początku dostaliśmy informację o setkach rannych i kilku ofiarach śmiertelnych, lecz z godziny na godzinę liczby te powiększały się. Teraz wiadomo, że ofiar śmiertelnych było ponad 8 tysięcy, a ponad 19 tysięcy rannych. Na początku braliśmy pod uwagę opcję wjazdu do Nepalu i pomocy poszkodowanym, ale istniała możliwość wstrząsów wtórnych i nasze rodziny nie wytrzymałby tego psychicznie… Tym bardziej, że ubezpieczenie, które wykupiliśmy nie pokrywa tego kraju. Później myśleliśmy o tym żeby owszem, wjechać do Nepalu, ale zostać w przygranicznej miejscowości Lubmini na kilka dni/tygodni i obserwować stamtąd sytuację. Jednak z dnia na dzień sytuacja w Nepalu pogarszała się i istniało ryzyko epidemii. Ostatecznie zdecydowaliśmy, że opuszczamy Indie, rezygnujemy tymczasowo z Nepalu i lecimy do Tajlandii.

 

Taj Mahal

A teraz kilka słów o naszej największej atrakcji Agry, Taj Mahal, jednym z siedmiu nowych cudów świata. Pewnie nie wszyscy wiedzą, że ta jedna z najbardziej rozpoznawanych budowli świata jest… grobowcem. Jego budowa została rozpoczęta w 1632 roku na rozkaz Shaha Jahana. Był on władcą ówczesnego imperium mogolskiego, które obejmowało obszar północnych Indii. Główną religią imperium był islam, a nie hinduizm, tak często kojarzony z Indiami. Żona Shaha umarła podczas porodu 14-go dziecka (a miała zaledwie 36 lat!). By wydać wyraz swej miłości, Shah postanowił zbudować dla niej najpiękniejsze mauzoleum świata. Taj Mahal jest wykonany z najwyżej jakości białego marmuru zwiezionego na potrzeby budowli z różnych zakątków Azji. Nieopisanie piękna i perfekcyjnie symetryczna budowla otoczona jest 4 minaretami, które są celowo odchylone od głównej budowli – zapobiegawczo na wypadek trzęsienia ziemi. Są one jednak tylko ozdobą, nie pełnią funkcji religijnej jako, że grobowiec nie jest przecież świątynią. Po zachodniej i wschodniej stronie stoją dwie potężne czerwone budowle: jedna z nich jest meczetem, a druga atrapą meczetu, wybudowaną tylko dla zachowania geometrii. Taj Mahal otaczają misternie zaplanowane ogrody z długimi basenami ozdobionymi fontannami.

 

Taj Mahal geodezyjnie 😀

A teraz coś dla geodetów. Skanowanie laserowe 3D jest znane również w Indiach. Ania odnalazła targety na ścianach Taj Mahal. 🙂

skanowanie laserowe 3D Indie
Cel do skanowania 3D – taka ciekawostka geodeyzjna odnaleziona w Taj Mahalu. 🙂