Fotorelacja z miast Kioto i Nara

Zwiedzając miasta Kioto i Nara poczuliśmy się jakbyśmy cofnęli się w czasie. Krążyliśmy w nieskończoność po brukowanych uliczkach między drewnianymi domami, obserwowaliśmy mnichów w ich zwiewnych szatach, słuchaliśmy gongów przy świątyniach i przechadzaliśmy się po misternie pielęgnowanych ogrodach. Trafiliśmy do kolebki japońskiej kultury.

Odległość między Kioto i Narą to jedyne 40 km. Choć miejsca z pozoru mogą wydawać się do siebie podobne, to zachęcamy do odwiedzenia ich obu. Przemieszczenie się między jednym a drugim miastem nie stanowi żadnego problemu – wystarczy wsiąść do pociągu na niecałą godzinę.

 

Kioto

Miasto było stolicą Japonii przez ponad 1000 lat. Na szczęście, podczas bombardowań w czasie II wojny światowej nie zostało mocno zniszczone i dzięki temu po dziś dzień możemy tu oglądać ponad 1600 buddyjskich świątyń i ok. 400 chramów shinto. Kioto jest magiczne i mówimy to bez przesadnego słodzenia. Warto wybrać się do starego miasta i poszwędać się między starymi herbaciarniami i tradycyjnymi restauracjami. Może uda Ci się wypatrzyć gejszę? Nam się udało! 🙂
Kioto ma tyle do zaoferowania, że spokojnie można by tu spędzić wiele dni czy tygodni chodząc od jednej do drugiej atrakcji. W naszym przypadku był to tylko tydzień i mamy w dalszym ciągu wielki niedosyt! Ok, przyznajemy, spędziliśmy tam też dużo czasu na poszukiwaniu rowerów na nasze tournée po Japonii (co niedługo dokładniej opiszemy na blogu), ale i tak przez większość czasu poznawaliśmy miasto.

Jeśli chciałabyś/chciałbyś dowiedzieć się więcej o danym zdjęciu, to najedź na nie strzałką – wyświetli się jego opis i kilka ciekawostek.

Nara

Charakterystycznym i nieodłącznym elementem Nary są… oswojone jelenie. Zamieszkują one przede wszystkim Nara Park, czyli rejon, w którym znajdują się główne świątynie i muzea. Zwierzęta nie boją się ludzi, ba! Nawet ich zaczepiają jakby prosząc o jedzenie. Co chwilę można się natknąć na sprzedawców oferujących tzw. sika sembei, czyli ciasteczka dla jelonków. Według legendy, mityczny bóg Takemikazuchi przyjechał do Nary na białym jeleniu by chronić nowo powstałą stolicę kraju. Od tego czasu jelenie uważane są tu za boskie stworzenia, stojące na straży całego miasta.