Jak wejść na wulkan Ijen na własną rękę?

Wielu z Was zapewne zastanawia się jak wejść na wulkan Ijen na własną rękę, bez przewodnika – czy to w ogóle możliwe? Odpowiadamy: TAK!

W Azji agencje turystyczne można znaleźć dosłownie wszędzie. Oferują wszystko począwszy od transportu z/na lotnisko, transferów między miastami i wyspami, biletów lotniczych, całodniowych wycieczek do atrakcji turystycznych, po kilkudniowe trekkingi w góry lub rejsy wzdłuż wybrzeża, a nawet całe pakiety „zwiedzanie atrakcji turystycznych + transport między nimi + hotele + wyżywienie”. Większość turystów nie potrafi odnaleźć się w danym kraju i idzie do agencji, która często, za kosmiczne na dany kraj kwoty (np. średnia, miesięczna pensja Indonezyjczyka), załatwia turystom każdy szczegół podróży.

Bardzo popularnym w Indonezji tourem (tourem, czyli wycieczką oferowaną przez agencję turystyczną) jest pakiet „Wulkan Ijen + wulkan Bromo”, który obejmuje cały transport na górki i między nimi, noclegi i przewodników. Turyści po prostu nie wiedzą, że wejście na wulkany bez tego pakietu jest jak najbardziej możliwe i zarazem dużo tańsze. Nie wiedzą lub po prostu nie starają się zbytnio, aby się dowiedzieć. Nam jednak podróżowanie sprawia największą przyjemność, gdy wszystko organizujemy sami. Oczywiście musimy się czasem nachodzić, pogłówkować, posprawdzać w różnych źródłach, ale właśnie to jest w tym najlepsze! Sama faza planowania jest cząstką przygody! Chcemy się z Wami dzisiaj podzielić radami, jak wejść na Ijen bez pomocy przewodnika czy agencji. Uwierzcie, nie tylko sam wulkan jest piękny, tereny wokół również, a tam już z tourem się nie dotrze… Jeśli chcecie poczuć tę samą satysfakcję, co my mieliśmy docierając na wulkan bez niczyjej pomocy, to przeczytajcie ten post do końca. Chcemy podzielić się z Wami każdym szczegółem. Być może w przyszłości traficie na Jawę i zapragniecie zobaczyć wulkan Ijen inaczej niż wszyscy… Z ogromną ilością przygód w międzyczasie!

 

1. Drogi prowadzące do wulkanu Ijen

Do wulkanu Ijen prowadzą dwie drogi. Jedna, od zachodniej strony, zaczyna się w Bondowoso, a druga, od wschodniej strony, w Banyuwangi. Trasa z Bondowoso jest podobno bardziej sceniczna. My jednak wjechaliśmy na Jawę z Bali, więc wygodniej nam było dostać się na Ijen z Banyuwangi. Obydwie trasy prowadzą do parkingu w Pos Paltuding, gdzie zaczyna się 3-kilometrowy szlak prowadzący do krateru.

jak dojechac do ijen
Dojazd do Ijen z Banyuwangi i Bondowoso

 

 

Dojazd do Banyuwangi

Jeśli jedzie się ze wschodu (z Bali) powinno się wsiąść w autobus do Gilimaniuk (port na zachodzie Bali), który odjeżdża z terminalu Ubung w Denpasar. Autobusy są co chwilę, a cena jest zależna od standardu busa – 30 tys rupii (~8,5 zł) za autobus niższej klasy bez klimatyzacji (w Indonezji zwany „ekonomi”), do nawet 55 tys rupii (~15,5 zł) za lepsze autobusy z klimatyzacją ( „non ekonomi”).

Z terminalu do portu jest 120 km, ale autobusy potrafią pokonywać tę trasę nawet w 4-5 h, więc najlepiej zacząć podróż wcześnie rano. Autobus wysadza pasażerów w porcie, a później trzeba kierować się chodnikiem w stronę kasy („loket” po indonezyjsku), gdzie kupuje się bilety na prom w cenie 7,5 tys (~ 2 zł). Prom na Jawę płynie 30 min, lecz długo trwa załadowywanie/rozładowywanie, więc na całą przeprawę promową trzeba liczyć ok. godziny.

Banyuwangi oddalone jest od portu Ketapang o 8 km na południe. Należy wyjść z portu i złapać żółty busik (bemo), który jedzie na południe. Cena do miasta nie powinna być wyższa niż 5 tys (~1,4 zł)/osoba. Jeśli kierowca chce więcej, to znaczy, że chce Cię oszukać – należy się targować. Busiki zatrzymują się na dworcu Blambangan, który jest po prostu parkingiem przy głównej ulicy bez żadnego dworcowego budynku.

jak dojechac z bali do ijen
Dojazd z Bali

 

Jeśli jedzie się do Banyuwangi z zachodu, to zapewne jednym z przystanków na trasie jest Probolinggo ( stamtąd można się m.in. dostać na wulkan Bromo). Z Probolinggo dojedziemy do Banyuwangi autobusem (ekonomi 36 tys rupii~10 zł, non ekonomi 60 tys rupii~17 zł) lub pociągiem (60-160 tys rupii~17-45 zł, cena zależna od klasy wagonu, rozkłady pociągów można sprawdzać tu: https://tiket.kereta-api.co.id/). Zarówno główny dworzec autobusowy, jak i kolejowy są daleko na północ od Banyuwangi (bliżej portu niż miasta), więc do miasta można dojechać stamtąd wspomnianym wyżem żółtym bemo.

jak dojechac z bromo do ijen
Dojazd z Probolinggo

 

 

2. Wypożyczenie skutera

Pochodziliśmy trochę po centrum Banyuwangi w poszukiwaniu wypożyczalni, ale skutery można wynająć tylko w jednym miejscu. Jest to agencja turystyczna Tripoli, która znajduje się tuż przy dworcu Blambangan. Cena skuteru na 24 h to 65 tys rupii (~18 zł). Pojazdy są w bardzo dobrym stanie, nasz był prawie nowy. W depozycie zostawia się paszport lub dowód osobisty + 1 milion rupii (~280 zł). My wolimy nie zostawiać naszych paszportów, więc wybraliśmy opcję drugą. Na wszelki wypadek zrobiliśmy dokładne zdjęcia skutera przed jego wypożyczeniem – żeby w razie czego móc udokumentować jego stan w momencie odbioru. Indonezyjka pracująca w agencji dobrze zna angielski i jest bardzo miłą osobą.

 

3. Nocleg w drodze na wulkan

Z racji tego, że trekking na wulkan należy zacząć w środku nocy, najlepiej znaleźć sobie nocleg gdzieś między Banyuwangi a Pos Paltuding. Opcji jest kilka:

  • wcześniejsze zarezerwowanie hotelu na booking.com lub agoda.com w okolicach wioski Licin; ceny od 135 tys rupii ( ~38 zł) do nawet 2 milionów rupii (~560 zł) za pokój;
  • camping w Pos Paltuding przy wejściu na szlak; za darmo lub za drobną opłatą ustaloną w biurze na miejscu; dostęp do publicznych toalet z zimną wodą, trzeba mieć swój sprzęt; należy pamiętać, że Pos Paltuding jest na 1850 m n.p.m i w nocy może być zimno;
  • nocleg w domkach w Pos Paltuding, ceny 100-250 tys rupii za pokój (28 – 70 zł), więcej info na oficjalnej stronie: Ijen Plateau
  • znalezienie zakwaterowania na miejscu u lokalnej ludności – po prostu pochodź od domu do domu z prośbą o nocleg! Opcja najbardziej „hardkorowa”, ale znalezienie taniego noclegu gwarantowane.
z banyuwangi do ijen
Tamansuruh w połowie drogi do Pos Paltuding

 

My wybraliśmy opcję pierwszą. Zarezerwowaliśmy na booking.com nocleg w Kawah Ijen Inn w malutkiej wiosce Tamansuruh przy Licin. Cena za nocleg to 135 tys rupii (~38 zł) za pokój. Z Banyuwangi do hotelu jechaliśmy około godziny. Ok, ale co z plecakami? Ania miała swój na plecach, a Czarek między nogami. 😀 Da się? Da się!

skutery w azji
Jeden plecak na plecach,a drugi między nogami!

 

Uwierzcie, że taki widok nikogo w Azji nie dziwi. Codziennie widzimy tu setki przeładowanych skuterów i samochodów, np. taki widok mieliśmy przed sobą w drodze do hotelu:

przeladowane skutery azja
Skuter z restauracją na tyle

 

Nasz homestay okazał się wyjątkowym miejscem. Mogliśmy chwilę pomieszkać z prawdziwą, indonezyjską rodziną. Dostaliśmy pokój syna właściciela. Zostaliśmy królewsko ugoszczeni, a nasze śniadanie wyglądało jak wieczerza wigilijna! Kawah Ijen Inn dopiero co trafił na booking i jeszcze nie miał żadnych opinii. Prawdopodobnie w wiosce Tamansuruh turyści są totalną rzadkością. Kolejny raz czuliśmy się jak celebryci, każdy chciał sobie z nami robić zdjęcia. 🙂

Właściciele na tarasie:

kawah ijen inn
Właściciele Kawah Ijen Inn

 

Z panem nawożącym ryż:

indonezyjczycy
Podczas krążenia po polach ryżowych

 

Ze starszym małżeństwem z pobliskiego gospodarstwa:

indonezja mieszkancy
Prawdziwa indonezyjska rodzinka

 

Okolice Licin są przepiękne! Dawno nie widzieliśmy tak cudownych miejsc nieskażonych turystyką!

 

Mieliśmy trochę czasu i po zrzuceniu plecaków objechaliśmy skuterem pobliskie okolice.

Dojechaliśmy na wodospad, jedno z ulubionych miejsc lokalnych. Właściwie to wodospady były dwa: jeden zatłoczony, dobre miejsce do kąpieli, a drugi mniej odwiedzany, ale za to tak wysoki, że kąpiel była niemożliwa – woda spadała z taką siłą, że mogłaby uszkodzić człowieka. Wokół wodospadu zrobiła się wielka chmura!

 

Przy Licin znajduje się również mnóstwo plantacji kawy. Tak wygląda kawa, którą później pijecie. Właściciel plantacji chyba z nas sobie zażartował i powiedział, że można ją jeść na surowo… Naiwni pogryźliśmy ją, ale była niedobra. 😀

jak rosnie kawa
Tak rośnie kawa!

 

Podsumowując, w Licin zdecydowanie warto zostać na noc! 🙂

 

4. Wulkan Ijen (2799 m n.p.m.)

 

a) O której wyruszyć?

To zależy jak daleko od Post Paltuding jest Twój hotel. 🙂 My wstaliśmy o 1 w nocy, ponieważ z hotelu w Tamansuruh do punktu startowego trekkingu (Pos Paltuding) jechaliśmy skuterem ok. 1 godzinę. 3-kilometrowy trek do krateru wulkanu najlepiej zacząć ok. 2.30-3.00 żeby zdążyć zobaczyć tzw. „blue fire”, który widać tylko w nocy. Trekking trwa 1-2 h (zależy od sprawności fizycznej).

 

b) Opłaty

Podobno w Post Paltuding płaci się za parking motoru, ale nas nikt nie prosił o zapłatę. Widocznie turyści z własnym środkiem transportu w postaci skutera są tam dalej rzadkością. Było ciemno, więc zostawiliśmy skuter obok skuterów pracowników.

Wejściówki na szlak do wulkanu Ijen można kupić w budce przy parkingu. Cena: 100 tys rupii od osoby (~28 zł), Indonezyjczycy 10 tys (~2,8 zł)… Bilety są sprawdzane przy wejściu na szlak.

 

d) Jak wygląda szlak na Ijen?

Ścieżka idzie stromo pod górę, ale jest łatwa. Czasami zdarzają się również miejsca płaskie, a 1 km przed kraterem są ławeczki do odpoczynku. Widzieliśmy na trasie nawet całe rodziny z dziećmi, także wejście na Ijen nie jest wielkim wysiłkiem! Tam po prostu nie da rady się zgubić, bo szlak nie ma żadnych odnóg. Poza tym nigdy nie zostaniesz sam na ścieżce – ludzi pragnących zobaczyć wulkan tego samego dnia, co Ty jest wielu! (My nawet spotkaliśmy naszego rodaka Mariusza, pozdrawiamy! 😀 )

droga na ijen
Ścieżka na Ijen

 

Na ławkach przed samym wulkanem:

w drodze na ijen
Odpoczynek w drodze na Ijen

 

Ścieżka prowadząca od krawędzi wulkanu do środka krateru jest troszkę trudniejsza, kamienista:

krater ijen
Ścieżka w dół krateru Ijen

 

w kraterze wulkanu
Widok na ścieżkę z dołu krateru

 

c) Maski

Przy krawędzi wulkanu można wypożyczyć maski gazowe w cenie 50 tys rupii/ sztuka (~14 zł). Decyzja o jej wynajęciu należy do Was, lecz dodamy tylko, że my masek nie wypożyczaliśmy. Maski są w złym stanie, filtry w nich prawdopodobnie nigdy nie były wymieniane i tak naprawdę nie spełniają swojej funkcji. Poza tym tylko turyści wynajmują maski, a miejscowym i przewodnikom wystarczają chusty na twarz. Naszym zdaniem jest to dla nich po prostu dodatkowy zarobek. Na dole krateru owszem, było czuć siarkę, ale chustka w zupełności nam wystarczyła. Gdy staliśmy tak 10-15 metrów od dymu, to nawet nie zakładaliśmy nic na twarz. Dwutlenek siarki jest trujący, ale tylko regularne wdychanie go (w takiej ilości, w jakiej był w kraterze) mogłoby doprowadzić do jakiś zmian w organizmie. Podejrzewamy, że życie w aglomeracji ze spalinami w powietrzu jest bardziej niebezpieczne niż jednorazowe wejście na wulkan bez maski. 😉

maski ijen
Czart napada! 🙂

 

e) Czym jest blue fire?

Blue fire, czyli niebieski ogień, jest to podpalony dwutlenek siarki. Mamy możliwość zobaczenia go tylko w nocy. To właśnie dla takich widoków zaczynamy trek tak wcześnie!

 

f) Górnicy wydobywający siarkę

Na szlaku i w kraterze można zobaczyć ludzi, których praca polega na zbieraniu brył siarki ze środka krateru, a następnie przeniesieniu na barkach 80-kilogramowego ładunku do parkingu w Post Paltuding. Pracują przez 12 h dziennie, od 1 w nocy do 13 popołudniu, a ich dniówka wynosi ok. 115 tys rupii (~33zł). Jednak wzrost turystyki na Ijen polepszył ich jakość życia- dorabiają sprzedając pamiątki zrobione z siarki, wynajmując maski lub po prostu dostając datki od obcokrajowców. Podczas drogi do krateru przyłączył się do nas jeden z pracowników i łamaną angielszczyzną wytłumaczył nam co nieco swoją pracę.

 

f) Wschód słońca

W ciemności trudno zauważyć błękitne, kwaśne jezioro w kraterze wulkanu, dlatego najlepiej znaleźć sobie jakieś wygodne miejsce do posiedzenia i poczekania na pierwsze promienie słoneczne. I tu mamy kolejny plus wejścia na Ijen bez przewodnika: nikt nas nie popędza, siedzimy tam i cykamy zdjęć do woli! Gdy nacieszymy się widokiem z dołu, możemy wejść na punkty widokowe. Należy cofnąć się tę samą ścieżką na górę i pójść krawędzią krateru w lewo i prawo. 🙂

 

g) Gratis

W drodze powrotnej z Ijen mieliśmy okazję zobaczyć erupcję wulkanu obok! Był to Raung, który sparaliżował ostatnio ruch lotniczy w Indonezji. Co za widok! Pierwszy (i może jedyny) raz w życiu widzieliśmy erupcję wulkanu! 😀

5. Droga powrotna

Wraca się tę samą trasą, którą się wcześniej wchodziło. Jest już jasno, więc widoki są zupełnie inne. Dopiero teraz dostrzega się, że idzie się ponad chmurami! Kolejna godzina na skuterze, zabranie plecaków i zjazd na wybrzeże do Banyuwangi.

skuterem po azji
Wracamy!

 

Co warto ze sobą zabrać?

  • wygodne buty (choć nie muszą być trekkingowe);
  • ciepłą bluzę lub kurtkę;
  • chustkę na twarz lub po prostu maskę chirurgiczną zakupioną w aptece;
  • kurtkę lub płaszcz przeciwdeszczowy (szczególnie w sezonie deszczowym);
  • czołówkę lub latarkę;
  • pieniądze na bilety i awaryjnie na parking.

 

Jeśli planujecie wejść na Ijen i ten post nie rozwiał do końca Waszych wątpliwości – piszcie! Chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze pytania.

* Ceny i kurs złotego wymienione w tekście aktualne na 10.08.2015 r.

 

Więcej postów o Indoenezji znajdziecie tutaj: Opowieści o Indonezji

 

4 Odpowiedzi

  1. gosia

    Dzięki za super relację; informacje praktyczne przydadzą się nam w naszym podejściu na Ijen w październiku. Mam jednak pytanie odnośnie jakości drogi z Licin do Pos Paltuding. Naczytałam się rewelacji na temat tego, że droga jest koszmarnie ciężka a czasem wręcz nieprzejezdna (niektórzy wręcz piszą, że konieczny jest napęd 4×4) . Możecie napisać parę słów na ten temat? Od początku byliśmy nastawieni na samodzielną wyprawę na Ijen, ale wciąż mam pewne wątpliwości związane z tą trasą (zwłaszcza, że październik to początek pory deszczowej)

    • dulo&charlie

      Droga jest kręta i miejscami mocno pod górę, ale nawierzchnia jest świetna, normalny asfalt bez dziur do parkingu w Pos Paltuding. Jak jechaliśmy na wulkan, to wyprzedzaliśmy jeepy naszym skuterkiem, bo miał więcej mocy. 🙂 Zawsze możecie zrobić sobie „test drogi” za dnia, dzień wcześniej. My tak właśnie zrobiliśmy. Po przyjeżdzie do hotelu w Licin zostawiliśmy tam plecaki i pojechaliśmy tak 10 km sprawdzić jak się jedzie. Jedyne co nam przeszkadzało w nocnej jeździe na Ijen to to, że było zimno! Weźcie rękawiczki! 🙂

  2. gosia

    Tak mi się właśnie wydawało, że na mapie satelitarnej widzę asfalt, ale nie ma to jak informacje z pierwszej ręki; serdeczne dzięki za cenne rady 🙂 pozdrawiam i powodzenia

  3. Patrycja

    Bardzo dziękujemy za info!
    Zmierzamy za kilka godzin. Zazdrościmy widoku erupcji, czad!
    Szerokości!
    Patrycja i Radek – www/facebook.com/2Dvoyage 🙂